04
Nasza podróż rozpoczęła się o godzinie 8:00 rano na dworcu PKS we Wrocławiu. 40 osób z wielkimi plecakami zapakowanymi po same brzegi- w końcu nie wiadomo jaką będziemy mieć pogodę przez najbliższe 10 dni, a suszenie prania w autokarze raczej odpada. Do tego śpiwory, karimaty. Pół godziny później, po załadowaniu autobusu i przeliczeniu uczestników, wyruszyliśmy na północny- zachód. Nocleg planowany był w Świebodzinie. Po drodze czekało nas kilka przystanków. Pierwszy z nich to imponujący zespół opactwa pocysterskiego w Lubiążu, kolejny to zbiornik Żelazny Most koło Rudnej- największy w Europie zbiornik odpadów poflotacyjnych koncernu miedziowego. Odwiedzamy Muzeum Etnograficzne w Ochli. Zatrzymujemy się w kilku małych miejscowościach, które po prostu nas zainteresowały. W końcu Świebodzin.
————
REKLAMA
Przetestuj jeden z nowocześniejszych w swojej kategorii system rezerwacji biletów, a z pewnością nie będziesz żałował.
Interesują Cię ogrodzenia Lubin? Nasza firma oferuje szeroką gamę produktów w konkurencyjnych cenach. Sprawdź!
Polecamy też wysokiej jakości drzwi wejściowe Katowice wiodących polskich i zagranicznych producentów.
————
W ciągu następnych dni udało nam się zobaczyć naprawdę wiele ciekawych miejsc. Seminarium duchowne w Paradyżu, Międzyrzecki Rejon Umocniony. Zwiedziliśmy Szczecin, przejechaliśmy wzdłuż całego wybrzeża aż do Gdańska zatrzymując się po drodze w Trzęaczu, Kołobrzegu, Mielnie, Ustce i Łebie. Dłużej zabawiliśmy w Słowińskim Parku Narodowym. Dotarliśmy także na Hel. W Gdańsku postanowiliśmy zostać dwa dni- wykorzystaliśmy je na zwiedzeniu najważniejszych miejsc- Długi Targ z kościołem Mariackim, ratuszem i kilkoma muzeami. Oczywiście na trasie nie zabrakło Westerplatte. Przejechaliśmy w tę i z powrotem przez Mierzeję Wiślaną, a następnie skierowaliśmy się do Elbląg, odwiedziliśmy miasto Kopernika- Frombork, potem Braniewo i na południe do Malborka. Tutaj kilka godzin zajęło zwiedzenie zamku krzyżackiego. Objechaliśmy Kaszuby, dotarliśmy do Bydgoszczy, a stąd już zaczęliśmy powoli wracać do Wrocławia.
Podróż trwająca 10 dni umożliwiła nam zobaczenie wielu miejsc, do których prawdopodobnie byśmy nigdy nie dotarli, gdyby nie decyzja o zorganizowaniu wycieczki objazdowej. Mieliśmy też dużo szczęścia- w ciągu całego wyjazdu, tylko jeden dzień był pochmurny i deszczowy.
Noclegi zarezerwowane na trzy tygodnie przed podróżą były przede wszystkim w bursach, ośrodkach wczasowych lub domkach kempingowych- wynikało to i ze względu na cenę, jak i lokalizację na wytyczonej przez nas trasie.
Był to jeden z najlepszych i najciekawszych wyjazdów.






